Franciszek Strzygowski i jego następcy

13 września br. na spotkaniu w Książnicy Beskidzkiej Piotr Kenig omówił dzieje familii Strzygowskich, jednego z bardziej znanych rodów fabrykanckich dawnego Bielska-Białej. Warto wiedzieć, że jako pierwszy przybył do Białej przed 1779 rokiem Franciszek Strzygowski (ok. 1745-1816), rodem z położonego nieopodal Tarnowa Pilzna. Parał się rzeźnictwem, a trzech synów wykształcił na sukienników. Najmłodszy z nich, Franciszek Strzygowski zwany później seniorem (1800-1891), w 1845 r. kupił młyn na Leszczynach i w następnych latach przebudował go na fabrykę sukna. W 1860 r. przedsiębiorstwo przejęli jego synowie Józef i Franciszek, ten ostatni został wyłącznym właścicielem zakładu po śmierci starszego brata w 1873 r. Franciszek Strzygowski junior (1828–1904) był nie tylko znanym przemysłowcem, ale działaczem społecznym i politykiem, m.in. deputowanym do sejmu galicyjskiego we Lwowie i sejmu śląskiego w Opawie, należąc przy tym do grupy najbardziej nacjonalistycznych działaczy niemieckich w dwumieście. Był właścicielem okazałego „pałacu” w Białej oraz zamku w Grodźcu. W 1893 r. fabrykę na Leszczynach przejął bratanek Franciszka, Karol Strzygowski (1854–1910), uzdolniony przedsiębiorca, przez kilka lat piastujący stanowisko burmistrza Białej. W 1912 r. doszło do fuzji z bielskim przedsiębiorstwem Waltera Piescha, a w 1930 r. z bialską fabryką Rudolfa Hessa: tak powstało przedsiębiorstwo „Zjednoczone fabryki sukna i towarów wełnianych Hess, Piesch i Strzygowski“, jedno z największych w Bielsku-Białej. Ostatnim właścicielem fabryki na Leszczynach był Jan Strzygowski (1898–1981), który w 1945 roku wyjechał do Austrii. Znacjonalizowany zakład od 1950 roku nosił imię Józefa Niedzielskiego, jednak później była lepiej znany jako ZPW „Welux”. Na przełomie lat 2000/2001 stare obiekty doszczętnie wyburzono, wznosząc na ich miejscu w kilka lat później centrum handlowo-rozrywkowe „Gemini”.

Istniała też młodsza linia rodu, wywodząca się od syna Franciszka Strzygowskiego seniora z jego drugiego małżeństwa, Rudolfa Strzygowskiego (1866–1955). Ten rozpoczął działalność przemysłową w 1890 r., a w 1907 r. wystawił własną fabrykę sukna przy obecnej ul. Nadbrzeżnej. Był członkiem rady miejskiej w Białej, przez trzy dekady piastował też liczne urzędy honorowe, zasiadając w radach nadzorczych różnych organizacji gospodarczych. W firmie współpracowali dwaj synowie Rudolfa, Roman (1898–1985) i Alfred (1902–1945). Córka Hertha (1896–1990), malarka, wyszła za swojego kuzyna Józefa Strzygowskiego (1862–1941), znanego choć kontrowersyjnego historyka sztuki z Wiednia. Także i ci Strzygowscy opuścili Białą w 1945 roku, przenosząc się do Bawarii. Budynek ich fabryki stoi nadal, służąc innym celom.

Prelekcja została zilustrowana licznymi fotografiami, z których wiele udostępnionych zostało w ostatnich miesiącach przez Strzygowskich z Austrii i Niemiec. Osoby chcące dowiedzieć się czegoś więcej na temat tej rodziny odsyłamy do ostatnich numerów „Relacji-Interpretacji”, gdzie ukazały się dotąd dwa artykuły jej dotyczące (trzeci przygotowywany jest na grudzień bieżącego roku).

JacK

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Dodaj komentarz