Archiwum

Przeglądaj artykuły pogrupowane wg. kategorii, dni, miesięcy, lat lub wg. autorów.

Archive for Listopad, 2012

Być kobietą – Sto lat temu na Śląsku Austriackim i w Galicji

Napisane dnia Listopad 29th, 2012 przez Wiesław Dziubek

Właśnie na rynku wydawniczym pojawiła się najnowsza książka Jacka Kachla pt. Być kobietą – Sto lat temu na Śląsku Austriackim i w Galicji. Została ona zrealizowana w ramach stypendium Marszałka Województwa Śląskiego w dziedzinie kultury, a opowiada o życiu kobiet na terenach granicznych Śląska Austriackiego i Galicji od 1900 do 1914 roku. 8 listopada br. w ramach Historycznych Czwartków organizowanych przez Bielsko-Bialskie Towarzystwo Historyczne autor prezentował wyniki swoich badań.

Co jest treścią książki?

- Obiektem analizy jest kobieta: nie tylko chłopka i robotnica fabryczna, ale przede wszystkim mieszczanka, inteligentka i dama z wyższych sfer, zamieszkała na tym terenie na początku XX wieku. Do tej pory bowiem w opracowaniach historycznych i socjologicznych dużo jest informacji o doli i niedoli kobiet w fabrykach i tych co pracowały na roli oraz szlachcianek, natomiast prawie całkowicie ignorowane były pozostałe kobiety. Początek XX wieku to prawdziwa rewolucja obyczajowa i społeczna, która w sposób znaczący dotknęła kobiety średnio zamożne, mieszczanki i inteligentki. Z tego właśnie powodu postanowiłem nieco więcej miejsca poświęcić im właśnie-

Powstała publikacja nie tylko ukazuje proces emancypacji kobiet, ale przede wszystkim ich życie codzienne, ubiór, prowadzenia domu czy wypoczynek. O czym jeszcze można przeczytać w książce? 

W pierwszym rozdziale przedstawiłem, o czym pisała prasa kobieca na początku XX wieku na podstawie kilku roczników dwutygodnika „Mody Paryskie” z lat 1901-1903. Znalazły się tam nie tylko mody, ale wielce

pouczające artykuły dotyczące realiów życia, a nawet sonda wśród czytelników o odsłanianiu kawałka kobiecego biustu. Kiedy do tego dodamy informacje o ówczesnych operacjach plastycznych, których naśladownictwa nie polecam, to pojawia się nam wielce intrygujący obraz.

Drugi rozdział, to właściwie felieton, o tym jakie poruszenie wywołało pojawienie się kobiet w spodniach. Nie wszyscy wiedzą, że towarzyszyły temu zaburzenia uliczne, a na terenie Bielska doszło nawet do zatrzymania ruchu w rejonie dzisiejszego placu Chrobrego.

Natomiast trzeci rozdział to taka wycieczka wehikułem czasu i pokazanie jak ubierały się kobiety w 1912 roku na podstawie tygodnika „Nowości Ilustrowane”. Najtrudniejszym i najbardziej zróżnicowanym rozdziałem jest ten, w którym omówiłem, w jaki sposób ówczesne kobiety były postrzegane w prasie. Pisze tam nie tylko o kobiecie jako ofierze, ale przedstawiam jej wszystkie formy aktywności włącznie z tym jak występowała w kronice kryminalnej w roli głównej. Wiele rzeczy bardzo mnie zaskoczyło, a pojedynki wśród kobiet i odbieranie sobie życia przy użyciu kolei żelaznych wprawiło w prawdziwe osłupienie.

Strasznie poważnie i groźnie się zrobiło?

 Może i trochę poważnie, ale w moich założeniach, chciałem jak w odbiciu lustrzanym pokazać wszystkie aspekty życia ówczesnych kobiet. Z tego też powodu publikacja została zakończona humorem dotyczącym kobiet i anegdotami. Czytając je dzisiaj można odnieść wrażenie, że żarty sprzed wieku były bardzo soczyste, dosadne i dzisiaj w większości… nie do powtórzenia w kulturalnym towarzystwie. Obraz zaś kobiety w relacjach damsko męskich daleki jest od nakreślonych ram układnej pani domu. Raczej jest to kobieta, która wie, czego chce, śmiało idzie do celu i nie czeka, aż przystojny mężczyzna się nią zainteresuje, lecz sama wybiera sobie „ofiarę” do podboju.

Natomiast w ostatnim rozdziale zmieściłem informacje o roli kobiety jako pani domu i lekarki.

 Głównym źródłem do powstania zbiorowego obrazu piękniejszej połowy świata na początku XX wieku, była prasa. Dlaczego skupiłeś się na gazetach?

- Gazeta jako odbicie czasu przeszłego ma niesamowitą wartość, gdyż jest pisana „na gorąco”. Redaktor opisujący zdarzenie pisze, co widzi i w konkretnej chwili ocenia, nie mając możliwości z perspektywy czasu na „zimno” zweryfikować poszczególnych zjawisk. Z tego powodu, informacje z dzienników nie tylko przekazują, co się stało, ale oddają klimat historii. Dodatkowo stosowane wtedy barwne opisy sprawiają, że można wejść w nurt ówczesnego życia i świadomości mieszkających tu ludzi. Jednocześnie trzeba mieć przy tym pełną świadomość, że przedstawione tu wydarzenia to tylko wycinek ówczesnego życia. Bowiem prasa, podobnie jak i dzisiaj, więcej miejsca poświęcała na zdarzenia sensacyjne i ciekawostkowe. Nie była nigdy pełną kroniką wydarzeń. Z tego powodu czasami błahe sprawy zamieszczane są na pierwszych stronach, a rzeczy istotne widnieją drobnym drukiem gdzieś na dalszych stronach. Taki już był, jest i zapewne będzie urok mediów. Jednak wiedząc o tej specyfice, możemy poszerzyć swoją wiedzę historyczną o informacje, które w żadnym innym opracowaniu historycznym prawdopodobnie by się nie znalazły. Przeglądając zapiski o kobietach możemy też sami dokonać obserwacji i zobaczyć, jak, i czy w ogóle, zmieniła się mentalność ludzi-

Przygotowanie takiej pozycji wymagało pewnie dużo czasu i determinacji?

Czasu pewnie i dużo, bowiem materiały zbierałem, co najmniej od 7 lat, ale jaka to była przyjemność dla normalnego faceta zajmować się pięknymi kobietami. (uśmiech) Nigdy nawet nie przypuszczałem, że kiedyś stanie się ona książeczką. Stało się to możliwe dzięki otrzymanemu stypendium Marszałka Województwa Śląskiego w dziedzinie kultury. Jako stypendysta czuje się zaszczycony i wyróżniony, jak również niezmiernie się cieszę, że moje skromne dotychczasowe osiągnięcia zostały zauważone i docenione. Dużego wsparcia udzieliła mi też dyrektor Iwona Purzycka z Muzeum w Bielsku-Białej i dyr. Bogdan Kocurek z Książnicy Beskidzkiej, dzięki którym miałem nieograniczony dostęp do unikalnej archiwalnej prasy. Mam nadzieję, że ten niewielki albumik będzie ciekawą lekturą nie tylko dla miłośników historii.

 Dziękuję za rozmowę. Książka pt. Być kobietą – Sto lat temu na Śląsku Austriackim i w Galicji, to kolejna pozycja wzbogacająca naszą wiedzę o historii naszego temat, która na pewno będzie miłym prezentem gwiazdkowym.

 

[Zobacz całą galerię zdjęć]

Drogi do niepodległości gra uliczna 2012

Napisane dnia Listopad 12th, 2012 przez Wiesław Dziubek

Radośnie dla niepodległej

Biało-czerwone chorągiewki, ubrania z epoki, maszerujący „Strzelcy”, radosny śpiew i wypuszczone w niebo gołąbki pokoju, to tylko symbole, które towarzyszyły uczestnikom tegorocznej gry ulicznej w Bielsku-Białej. Tam właśnie 11 listopada br. Bielsko-Bialskie Towarzystwo Historyczne zaprosiło chętnych do udziału w zabawie historycznej, której głównym celem było poznawanie poprzez zabawę lokalnej historii.

- Główną ideą naszej gry było przybliżenie jej uczestnikom niełatwej drogi polskich działaczy, którzy w początkach XX wieku podjęli trud budzenia świadomości narodowej na terenie Bielska i Białej. Reprezentowali oni różnorodne nurty polityczne, przyświecał im jednak jeden cel- przywrócenie dumy i godności narodowej wśród mniejszości polskiej ówcześnie zamieszkujących Bielsko i Białą. Wszystko to działo się warunkach dominacji kulturowej żywiołu niemieckiego, która w niektórych przypadkach przybierała oblicze skrajnie nacjonalistyczne. Gra nie jest jednak próbą wartościowania tych zjawisk. Ma ona jedynie na celu ukazanie skomplikowanej mozaiki kulturowej, która współtworzyła ówczesne Bielsko i Białą- informuje dr Bogusław Chorąży, główny koordynator gry i członek zarządu BBTH.

Scenariusz gry został oparty na autentycznych wydarzeniach, jakie miały miejsce na terenie Bielska i Białej w latach 1902-1918. Ramy czasowe obejmują najważniejsze wydarzenia dla odradzającej się świadomości Polaków w obydwu miastach. Jest m.in. otwarcie Domu Polskiego w Bielsku w 1902 roku, tzw. bitwę nad Białą w 1914 roku, wydarzenia I wojny światowej m.in. działalność szpitali rezerwowych oraz listopad 1918 roku – narodziny niepodległego państwa polskiego. Z tego też powodu uczestnicy gry musieli przy użyciu mapy i zaszyfrowanych wiadomości wypełnić kilka zadań i odnaleźć historyczne miejsca związane z tematyką gry. Zadania wykonywane przez uczestników gry nawiązywały do ważniejszych form aktywności bialskich i bielskich środowisk narodowych. Z tego też powodu była oceniana sprawność fizyczna odnosząca się do działalności Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”, jak również umiejętności udzielania pierwszej pomocy. Członkowie grup uczestniczyli w konkursie plastycznym na plakat patriotyczny oraz popisywali się swoimi śpiewem nawiązując do działalności chórów i organizacji artystycznych działających w dawnym „Domu Polskim” w Bielsku czy „Czytelni Polskiej” w Białej. Niezbędna był też podstawowa wiedza o historii Polski zdobyta na kursach samokształceniowych zorganizowanych w trakcie gry. Była też konspiracyjna  – nauka strzelania oraz wykonywanie zadań wywiadowczych, których wykonanie utrudniały  „austriackie” patrole.

Wszystkie te zmagania spośród 15 zespołów najlepiej wykonał zespół nr 10 w składzie: Cezary Pietraszko, Magdalena Ryszka, Piotr Ryszka, Maciej Pilip, Kamila Stuglik. Drugie miejsce zajął zespół nr 1 w składzie: Dominika Maślanka, Klaudia Lukas, Klaudia Szczuka, Magdalena Błotko. Natomiast trzecie miejsce zdobył zespół nr 9 w składzie: Wojciech Grocki, Karolina Grocka, Zofia Grocka ( lat 9) oraz Franciszek Grocki (lat 6). Ten zespół brał również udział w ubiegłorocznej edycji gry. – Zgłosiliśmy się do tej zabawy, aby wspólnie z dziećmi poznać historie tego terenu, gdyż dopiero dwóch lat jesteśmy mieszkańcami Bielska-Białej. Przyjechaliśmy z Wielkopolski i chcemy, aby nasze dzieci, był jak najbliżej wszystkiego, co związane jest z naszą polską tradycją. Jesteśmy po raz kolejny, gdyż tutaj przez zabawę łatwiej ją przyswajają, a co ważne razem całą rodziną bawimy się świetnie i oto chodzi- mówiła Karolina Grocka.

Grę zakończył wiec-happening uczestników przed Czytelnią Polską w Białej. Był to niejako punkt kulminacyjny gry, w trakcie którego została odczytana odezwa Polskiej Komisji Likwidacyjnej w Krakowie z listopada 1918 roku – akt zapowiadający narodziny niepodległego państwa polskiego. Tam w role emisariusza PKL wcielił się Włodzimierz Pohl aktor Teatru Banialuki. Stamtąd uczestnicy gry w świątecznym przemarszu udali się do Zespołu Szkół Plastycznych, gdzie odbyło się podliczenie punktacji i wręczenie nagród. Prawdziwą gratką była również multimedialna prezentacja najważniejszych punktów gry połączona z komentarzem znanych bielskich historyków. Tę prezentacje przygotowali dr Jerzy Polak i Piotr Kenig.

- Droga bielsko-bialskich Polaków do Niepodległej Polski polegała głównie na systematycznej pracy organicznej realizowanej przez polskie organizacje społeczno-kulturalne i polskich działaczy-społeczników oraz na budowaniu własnego szkolnictwa, mającego zahamować proces germanizacji dzieci polskich. Na tym ostatnim polu osiągnięto znaczne sukcesy w Białej, gdzie galicyjskie Towarzystwo Szkoły Ludowej i jego miejscowe koło, przy pomocy władz galicyjskich uruchomiło szkoły średnie (seminarium nauczycielskie męskie 1907 i gimnazjum realne 1908) i zawodowe (szkoła przemysłowa uzupełniająca 1911, krajowa szkoła kupiecka 1913). Powstały także pierwsze polskie przedszkola w obu miastach, a także placówki oświaty pozaszkolnej (Czytelnia Polska i Uniwersytet Powszechny TSL w Białej). Na niwie narodowej pracowały w tym mieście liczne polskie organizacje o charakterze kulturalno-oświatowym, tak jak: Stowarzyszenie Czytelni Polskiej, Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”, Katolickie Stowarzyszenie Rękodzielników, Polskie Stowarzyszenie Czeladników Katolickich, Polskie Stowarzyszenie Robotników Katolickich, znane z rozwijania teatru amatorskiego, urządzania uroczystości patriotycznych (np. święta Konstytucji 3 Maja) i bibliotek raz z różnych innych inicjatyw – mówił dr Jerzy Polak.

      - Działalność ta przebiegała w atmosferze silnej rywalizacji, a często ostrej konfrontacji z bielsko-bialskimi Niemcami i ich organizacjami. Obiektem tej agresji, także siłowej, stała się pierwsza placówka narodowa w Bielsku nazwana Domem Polskim, założona w 1902 r. przez wybitnego polskiego trybuna ludowego, przywódcę Stronnictwa Chrześcijańsko-Ludowego, ks. Stanisława Stojałowskiego. Stał się on siedzibą szeregu polskich organizacji w Bielsku, w tym Związku Chrześcijańskich Robotników i Robotnic, gniazda TG „Sokół” i koła TSL. Placówka ta i jej twórca odegrali olbrzymią rolę w uświadomieniu narodowym polskich robotników z miasta i okolicznych wiosek, zaszczepieniu jej patriotyzmu i przywiązania do kultury polskiej. Urządzona w niej 28.VI 1914 r. uroczystość otwarcia przedszkola i 10-lecia gniazda „Sokoła” oraz związany z nią zjazd polskich sokołów z Galicji i Śląska doprowadził do polsko-niemieckich zajść nad rzeką Białą i na ulicach Bielska i Białej, nazwanych „bitwą nad Białą”. Był to szczytowy moment polsko-niemieckiej konfrontacji narodowościowej przed I wojną światową, przy czym należy podkreślić, że ruch polski został w tym czasie zdominowany przez nacjonalistyczne Stronnictwo Demokratyczno-Narodowe (endecję)- dodał dr Jerzy Polak.

Na okoliczność imprezy BBTH przygotowało, wzorem roku ubiegłego, okolicznościową gazetkę pt. Czas Niepodległości.

Gra uliczna pt. „Polskie drogi do niepodległości w Bielsku i Białej –1902-1918” była kolejną imprezy o charakterze historyczno-edukacyjnym w naszym mieście zorganizowaną przez Bielsko-Bialskie Towarzystwo Historyczne. Była to żywa, oparta na aktywności uczestników lekcja historii wpisująca się znakomicie w tegoroczne obchody Święta Niepodległości, które niestety różnie wyglądały w innych miastach. 

Warto podkreślić, że chociaż gra zorganizowana została pod auspicjami Bielsko-Bialskiego Towarzystwa Historycznego to odbyła się przy współudziale wielu środowisk publicznych i obywatelskich. Były to: Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej, Związek Strzelecki „Strzelec”, Stowarzyszenie „Dom Polski”, drużyny ratownictwa medycznego Polskiego Czerwonego Krzyża, Zespół Szkół Plastycznych, Zespół Szkół Ekonomicznych oraz Bielska Szkoła Przemysłowa.

Jacek Kachel 

Gra Uliczna 2012 nr 135

Gra Uliczna 2012 nr 136

Gra Uliczna 2012 nr 141

Gra Uliczna 2012 nr 148

Gra Uliczna 2012 nr 156

 

Zobacz wszystkie zdjęcia